Pilsweizer porter galicyjski

Jest już ciemno, ale wszystko nam jedno dlatego dzisiaj zrecenzujemy Porter Galicyjski z browaru Pilsweizer. Z etykiety wiemy, iż jest to „arcydzieło”, „ciemne złoto”, „9,5%” czyli same superlatywy.

Na początku chcielibyśmy bardzo podziękować browarowi Pilsweizer z Grybowa, że dali nam drugą szansę. Niestety ostatnio przysłane do nas piwo zebrało u nas, zasłużenie, bardzo niskie noty, zdobywając miano najgorszego koźlaka, jaki było nam dane pić. Minęło jednak sporo czasu odkąd piliśmy tamto piwo, dlatego w tej chwili wyzbywamy się uprzedzeń i podchodzimy do nowego piwa z Grybowa na świeżo. Spodziewamy się, iż swoim Porterem Galicyjskim, browar Pilsweizer otworzy nam oczy, a my przyznamy, iż nie można oceniać browaru po jednym piwie, książki po okładce czy rządu po obietnicach wyborczych.

Rozum jest drogą wiary w zwycięstwo

Na początku warto zaznaczyć, iż piwo przyszło do nas, zapakowane w gustowne, czarne etui. Bardzo się cieszymy, gdyż służy nam już ono jako woreczek na żetony do planszówek. Samo piwo ma gustowną, złoto-czarną etykietę, która bardzo dobrze wygląda na żywo. Nie wiemy, czy w tym samym opakowaniu będzie również sprzedawane w sklepach.


Porter jak to porter, jest zupełnie czarny i nieprzejrzysty. Powierzchnia piwa pokryła się niską pianką, która bardzo szybko zniknęła. Piwo jest zupełnie nieprzejrzyste, lecz nie widać, aby unosiły się w nim różnego rodzaju fusy.

W zapachu wyczuwalne są przede wszystkim kawa oraz czekolada. Na drugim planie pojawiają się nuty, takie jak suszona śliwka, czy czereśnia. Mimo to, piwo nie jest jakoś wyjątkowo aromatyczne, za to po prostu pachnie jak dorodny porter.

W smaku możemy wyczuć przede wszystkim czekoladę, po której pojawiają się aromaty takie jak np. wiśnia. Na finiszu, możemy wyłapać słodko, dymiony aromat, przypominający nieco sos barbecue. Alkohol jest wyczuwalny, jednakże jego smak jest bardzo delikatny, co przy niemalże dziesięcioprocentowej mocy, można uznać za zaletę. W ogólnym odczuciu piwo zaskakuje swoją lekkością, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę ilość przewijających się podczas degustacji smaków oraz wspomnianą już moc.

Przebili koźlaka

Trzeba przyznać, że browar Pilsweizer dość imponująco przeskoczył poprzeczkę, ustawioną przez swojego Koźlaka. Co więcej, przeskoczył również parę innych porterów, które dane nam było skosztować (jak np. Żywiec Porter). Porter Galicyjski to dobre piwo, które jak na porter jest zaskakująco lekkie. Dzięki temu, możemy z czystym sercem polecić je komuś, kto zaczyna swoją przygodę z porterami. Oczywiście każdy wytrawny piwosz, również znajdzie tu coś dla siebie. Z czystym sercem możemy polecić to piwo.

Piwna metryczka:

Alk. 9,5%
Ekstrakt 22 stopnie BLG
Słody monachijski, pilzneński, karmelowy, palony
Chmiele marynka, lubelski

Ocena: