Bałtyk Adriatico Porter

Niedługo wybieramy się na wycieczkę nad Morze Jońskie. Jednak już dziś wybierzemy nad inne morze, tylko nad które? Bałtyk czy Adriatyk? Dlaczego nie oba?

Bałtyk Adriatico Porter to efekt współpracy naszego rodzimego browaru Pinta oraz włoskiego Birra Amarcord. Piwowarzy postanowili połączyć składniki pochodzące znad Wisły i spod Alp, zaś cały proces warzenia, odbył się w górach nad Morzem Adriatyckim. Całość została wlana do gustownych butelek browaru Amarcord, który wyróżniają się na półkach i przykuwają wzrok, choć trzeba przyznać, że są nieco nieporęczne.

Poręczne, nieporęczne. Ważne, że udało się przelać piwo do gobletu. Tam okazało się, że co prawda piany brak, ale piwo urzeka bardzo wyraźnym aromatem, który unosi się w pokoju po przelaniu jego zawartości. Możemy w nim wyłapać przede wszystkim czekoladę, a także czerwone owoce, jak wiśnia czy czereśnia. Ponadto znad czarnej powierzchni unosi się charakterystyczny zapach, zwiastujący umiarkowaną wytrawność. Piwo ma barwę ciemnego brązu, niemalże czerni i jest całkowicie nieprzejrzyste. Ale ten zapach …

Piwo jest dość gęste i bardzo wyraziste. W smaku możemy wyłapać wszystko to, czego można było się spodziewać po zapachu plus orzechy włoskie, które przebijają się gdzieś na samym końcu, zaraz przed atakiem goryczy. Piwo niemalże od samego początku łyku, oferuje nam sporo smaków. Zaczynamy naszą podróż od lekkiego kwasku, który po chwili przechodzi w wiśniowo-czereśniowe aromaty, po których pojawia się słodkawy smak, przypominający biszkopty. Zaraz po nich przychodzi chwila na odrobinę wytrawności, po których pojawiają się włoskie orzechy. Na finiszu zaś uwydatnia się wyrazista, chmielowa gorycz, która wraz z wytrawnym posmakiem, jeszcze przez długi czas pozostaje na języku.

Bałtyk Adriatico Porter to świetne i bardzo dobrze ułożone piwo. Alkohol jest zupełnie niewyczuwalny i przykryty wspomnianymi smakami. Ich mnogość oraz wyrazista gorycz uzupełniona o lekką, wytrawną nutę, sprawia iż jest to piwo, które pije się powoli. Trzeba przyznać, że z pewnością nie jest on lekki, więc każdy, kto nie przepada za ciężkimi, ciemnymi trunkami powinien je sobie odpuścić. Żałujemy trochę, że nie zachowaliśmy sobie buteleczki na potem, ponieważ licząc od dziś, piwo ma jeszcze dwa lata daty ważności. Spodziewamy się, że poszczególne smaki jeszcze lepiej by się ze sobą zlały, a wytrawność mogłaby przebić się na pierwszy plan. Jeżeli czytasz ten artykuł sporo po jego publikacji i pijesz właśnie Bałtyk Adriatico Porter z przełomu 2016/2017, nie zapomnij napisać w komentarzu, czy faktycznie tak było 🙂 Polecamy

Nasza ocena

Piwna metryczka:
Alk. 9%
Chmiele  Marynka, Puławski, Lubelski
Dodatki czarny ryż, cukier trzcinowy