Phantom. White IPA z liśćmi limonki Kaffir.

W tym miejscu powinien pojawić się prolog to musicalu Upiór w Browarze. Tytułowym upiorem jest tajemniczy Phantom, noszący białą maskę, pod którą próbuje ukryć swoją nie dość że oszpeconą, to w dodatku świńską twarz. A swój gorzki charakter, ukrywa pod liściem limonki Kaffir.

Na scenie pojawia się wspomniana w prologu limonka Kaffir, a raczej jej liść. Dotychczas słyszeliśmy słowo Kaffir w innym konktekście, kiedy to muzułmanie próbowali kogoś w ten sposób obrazić w internetowych gównoburzach, gdyż słowo to oznacza niewierny lub poganin. Tutaj zaś mamy do czynienia z bardziej przyjemnym znaczeniem. Na scenie pojawiają się również amerykańskie chmiele, które obiecują zabarwić przedstawienie goryczą oraz iglasto cytrusowym aromatem. Za nimi jednak widzimy nieśmiało dreptającą skórkę pomarańczy idącą w parze z curacao. Pod sceną zaś, głównym gwiazdom akompaniują słody, które nadadzą musicalowi odpowiedniej podbudowy. Prolog powoli dobiega końca, podsycając jedynie apetyt widzów na więcej. A będzie więcej, gdyż właśnie gasną światła i słyszać szmery za kulisami.

kingpin phantom piwo etykieta

Akt I

Tym razem poszczególne składniki pojawiły się na scenie nie osobno lecz razem, dlatego od teraz określimy je wspólnym mianem Phantom. Ten ma kolor bursztynowo-pomarańczowy. Jest mętny i nieprzejszysty, a ponadto zwieńczony niewielką warstwą piany. Pachnie ponadto wyraźnie cytrusowo, prezentując dobrze nam znane gatunki tych owoców. Pomarańcze, grejpfruty, cytrynę oraz mandarynki. Wyczuć można również tropikalne owoce, a także wyraźny zapach cuaracao. Phantom pachnie nadzwyczaj dobrze.

piana phantom piwo kingpin

Nagle Phantom prezentują nam swój smak, który jest bardzo gorzki i wytrawny, choć z pozoru wcale się taki nie wydawał. Na początku mami delikatnie słodkim smakiem, aby następnie zaskoczyć goryczą oraz cierpkim posmakiem, wynikającym zapewne z zastosowania skórki pomarańczy oraz liścia limonki. Ponadto Phantom jest piwem kwaśnym, które najpierw kusi swoją lekkością, aby następnie zmusić do skrzywienia się po wpływem kwaśności i goryczy.

phantom kingpin piwo

Akt II

Phantom pokazał, że faktycznie pod swą maską kryje coś, co wielu mogłoby nazwać szpetotą. My zaś jako swego rodzaju turpiści, dostrzegamy w tym piwie coś ciekawego. Coś co jednocześnie orzeźwia i atakuje kwasem oraz goryczą. Phantom jest piwem zdecydowanie ciekawym, lecz skierowanym do niewielkiej grupy odbiorców. Mamy tu słodką podbudowę, cytrusowe aromaty chmieli oraz kwaśny, cierpki i gorzki finisz, który wielu piwoszy odstraszy, a części się spodoba. Jest to piwo oryginalne, którego warto spróbować i liczyć się, że ukryta pod maską szpetota, może nam się nie spodobać.

Nasza ocena

piwkopelne2 piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopolpelne2 piwkopuste2

Piwna metryczka:
Alk. 6,5%
Ekstrakt 15,5 stopni
Słody Pale ale, Cara Blond, pszeniczny jasny
Chmiele Warrior, Centennial, Willamette, Citra, Cascade
Dodatki kolendra, gorzka skórka pomarańczy, curacao, liście limonki kaffir
Styl IPA
Cena 9zł
browarkingpin.pl
Gdzie wypić? Beerfy.com