Afrodyta powstała z piany i pływa w muszli między wyspami

Otaczają nas potężni Bogowie!
Ze szczytu Olimpu,
Zeus panuje nad swoim królestwem…

Owym cytatem, z pewnej gry komputerowej, rozpoczynamy serię recenzji piw z browaru Olimp.

Tym razem na blogu będzie bardzo kobieco, co powinno ucieszyć męską część piwoszy. W recenzji bowiem udział biorą trzy kobiety: ja, Hej Swieta i  Afrodyta, której ramiona są bardziej męskie niż kobiece, ale w końcu to bogini.

Browar Olimp, jak na nazwę przystało prezentuje piwa, których nazwy są inspirowane grecką mitologią. Sam Browar powstał w czerwcu 2013 roku i do tej pory na świat wydał 5 piw ( licząc limitowaną edycję Prometeusza).  Afrodyta to piwo kuszące opisem z kontretykiety.  Znajdziemy w niej skórkę pomarańczy, skórkę cytryny, kolendrę. Oprócz użytych słodów i chmieli, w procesie warzenia został użyty orkisz, płatki jęczmienne i ryżowe.

Jak powiedziała Hej Swieta: „ etykieta zajeżdza ruskim GTA”.

afrodyta-browar-olimp-zzawinkla

A jak dla mnie, etykieta jest w miarę ciekawa, trochę komiksowa. Butelka przypomina mi butelkę od oranżady, która w latach 90 była powszechnie dostępna do kupienia. Widzieliśmy także pierwotny rysunek Afrodyty, który miał widnieć na butelce.  Różnił się przede wszystkim tym, że woda była na nim przezroczysta. Uważamy, że zasłonięcie piersi pianą to bardzo dobry pomysł. Odpalamy soundtrack z gry God of War i otwieramy butelkę.

Afrodyta powstała z piany…

Po nalaniu piwa do szklanki, pojawiła się biała i gęsta piana, która dosyć szybko zniknęła, zostawiając po sobie wąski pasek. Bąbelki miłości szybko ulatują do góry.  Widoczna jest piwna zawiesina, piwo zdecydowanie nie jest klarowne. Osad pomału opada, a w degustacji w ogóle nie przeszkadza.

afrodyta-habazie-olimp-zzawinkla

Piwo jest w kolorze złotego kłosa. Jak czytamy na etykiecie, ten kolor został osiągnięty , dzięki zastosowaniu sporej ilości ziaren orkiszu.

Tak, trzeba przyznać, że może to się spodobać. Przyjemnie patrzy się na szklankę nalaną po brzegi dosłownie złocistym trunkiem. Ambrozja?

W zapachu czuć pomarańczę, a raczej wysuszoną pomarańczę, wymieszaną z pszenicą. Pewnie w zależności od gustu ten zapach może być mniej lub bardziej zachęcający do degustacji. Nam niezbyt się podoba, ale nie jest też najgorszy. Pełne zainteresowania bierzemy pierwszy łyk.

Piwo jest lekko nagazowane. Na początku czuć słód pszeniczny, później nasza Afrodyta przechodzi w smak pomarańczy, który jest dość wyraźny. Na końcu nie znajdziemy goryczki, także w posmaku. Odnajdziemy zaś lekką cierpkość i kwaskowatość, która przyjemnie utrzymuje się w ustach, sprawiając, że od razu chce się wziąć kolejny łyk. I tak jest: piwo jest bardzo pijalne, łatwo wchodzi, można wręcz wypić całą butelkę „na raz”. Aromat pomarańczy znacząco uprzyjemnia smakowanie i jest idealnie wyczuwalny.

…. Ups, wpadłam do butelki

Pod koniec degustacji, główne nuty smakowe nie zmieniły się, a piana całkowicie zniknęła. Bąbelki ciągle unoszą się ku górze, jednak jest ich mniej. Doszła nowa nuta smakowa w postaci nie zbyt ciężkiej słodyczy.

Po nie zbyt pięknej butelce ( taka trochę kozacka) nie spodziewałyśmy się tak dobrego piwa. Pomimo 5 % alkoholu w ogóle nie czuć zawartości tych procentów. Piwo spodoba się kobietom, które nie lubią czuć alkoholu podczas degustacji. Polecamy je osobom, które szukają orzeźwienia i lekkiego piwa z owocowym aromatem. A zwłaszcza dla tych, które leżą na plaży wyczekując swojej Afrodyty.

Hej Swieta zarzeka się, że będzie już zawsze piła to piwo. Zawsze, bo jest świetne.

I czekamy z niecierpliwością na nowy trunek z Olimpu: Hadesa…

afrodyta-o-rozmiar-nie-pyta

Piwna metryczka:
Alk. 5,1%
Eks. 12,1%
Ibu 16
Styl: Witbier
Pojemność: 0,5 l
Cena: 7,5zł
Strona browaru Olimp: www.browarolimp.pl
Gdzie wypić? beerfy.com

Nasza ocena:
piwkopelne2 piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopolpelne2 piwkopuste2