Ares, Bóg Wojny i ciasteczek

Ares, bóg wojny, wspiera rzemieślniczych piwowarów w wojnie z piwnymi koncernami. I choć małe browary zaczynały z przegranej pozycji, to udało im się w ostatnim roku odgryźć przeciwnikowi kawałek pola. Ares aprobuje taki stan rzeczy.

Ares pręży się chwale na tle zachodzącego słońca, stojąc pośrodku pustego pola bitwy. Wygląda na to, że dziś wróci on do domu z tarczą. Tak jak i my wróciliśmy ze spaceru z piwem. Ares z browaru Olimp to piwo w stylu Polish Red Ale, a więc czerwone ale z dodatkiem polskich chmieli, takich jak Iunga i Sybilla. A że Polacy to bitewny naród, to z pewnością takie połączenie nam zasmakuje.

piwo-ares-browar-olimp

Na polu bitwy, wiele jest czerwieni…

Piwo wyszło, aż nadto czerwone, gdyż uzyskało kolor ciemnego brązu. Jedynie pod światło widać czerwone przebłyski. Piana jest biała, gęsta i o drobnych pęcherzykach. Szybko redukuje się do niskiego poziomu, jednak nie znika całkowicie. Naszym zdaniem bliżej mu do dark ale, ale ważne, że Ares prezentuje się przyzwoicie.

W zapachu wyczuwalne są przede wszystkim ziołowe aromaty oraz standardowy zestaw zapachów, z którego znane są Iunga i Sybilla. Znaleźć można również klimaty przypominające ciasteczka i toffi. Niestety, pomimo tego Ares jest w zapachu niezbyt przyjemny. Owa kompozycja niestety nie zachęca do spróbowania. Ale i tak wypijemy wszystko 🙂

W smaku pojawiają się te same „elementy”, które można było odnaleźć w zapachu. Są one jednak uzupełnione o słody oraz chmielową gorycz, przez co wszystkie tworzą one już bardziej zgraną mieszankę smakową. Wyczuwalny jest przede wszystkim karmel, który nadaje słodkiej podbudowy. Zaraz po nim pojawia się ziołowy, ostry posmak wzbogacony o przyjemny aromat chmieli. Pośród tego wszystkiego udaje nam się również odkryć smak, przypominający cukierki lukrecjowe. A wszystko to zamknięte jest goryczą na średnim poziomie, która w przyjemny sposób domyka zestaw smaków.

piwo-ares-browar-olimp

…bo Are znaczy zniszczenie

Podsumowując, mamy tutaj do czynienia ze standardowym efektem połączenia walorów smakowych polskich chmieli. Zostały one jednak uzupełnione o słodki, karmelowy wstęp, który nadaje piwu indywidualnego charakteru. Z drugiej jednak strony, przez wielu będzie to z pewnością wytykane jako słaby punkt Aresa. Prawda jest taka, że nie jest to wspaniałe piwo, a raczej średniak w repertuarze browaru Olimp. Dlatego polecamy Aresa, każdemu kto ma ochotę na słodkie piwo o karmelowej podbudowie z wyraźną goryczą. A jak ktoś lubi cukierki lukrecjowe, to już w ogóle mu podejdzie. Ares to solidne piwo, bez większych wad.

Piwna metryczka
Alk.
5%
Ekstrakt
13%
IBU
30
Słody:
pilzneński, monachijski, karmelowy 600, palony jęczmień
Chmiele:
Iunga, Sybilla
Poj.
0,5 l
Cena:
ok. 7zł
Browar Olimp
Gdzie wypić? beerfy.com

Nasza ocena
piwkopelne2 piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopuste2piwkopuste2