Browar Gościszewo – w zgodzie z naturą

Dzisiejsza recenzja będzie zawierać swoisty bonus w postaci dwóch recenzji w jednej. Postanowiłem się podzielić z wami produktami browaru Gościszewo, mieszczącego się w Sztumie, słynącego również ze współpracy z piwowarami AleBrowaru!

Głównym powodem zamieszczenia tutaj obydwu recenzji, jest bardzo podobny smak Rycerza oraz Naturalnego, a także fakt iż to moje pierwsze doświadczenie z wyrobami pomorskich piwowarów. Poza tym, jak można to zauważyć na poniższych fotografiach, etykiety obydwu trunków są utrzymane w podobnej konwencji. Zacznijmy więc od Rycerza.

Niestety, nie miałem pod ręką kufla i całe piwo wypiłem bardziej jak pospolity chłop niźli rycerz, a więc prosto z butelki.

Oszczędzi więc to wszystkim opinii o pianie i kolorze, a pozwoli skupić się na smaku. Rycerz, dzięki zapewne swojej mocy (6%) ma wyraźny smak, jednakże bez wyraźnych nutek alkoholowych. Niestety dość wyczuwalny był maślany posmak piwa. Pozwólcie, że fachowego słownictwa nabędę w czasie i przy konkretnych recenzjach spróbuję się rozwodzić na jego przyczyną. Na plus dla smaku działa fakt, iż nasza Rycerzyna żyjący „w zgodzie z naturą” (cytat z etykiety) posiada dość przyjemną goryczkę, szybko unicestwiającą wspomniane masło. Podsumowując, jeżeli nie wykrzywia cię na wspomnienie smaku masełka, jak najbardziej poleciłbym to piwo. Poleciłbym, gdyby nie jego cena (3,95zł Drink Hala, Wrocław, X 2013). Moim zdaniem nie jest ono aż tyle warte. Odpowiednią ceną byłoby zejście o złotówkę niżej.

P1110121 - Kopia

Czas teraz na Piwo Naturalne Niefiltrowane. Już po pierwszym łyku można znaleźć podobieństwa do mości rycerza. Niestety tutaj doświadczenia smakowe są o wiele gorsze. Piwo ma niesamowicie wyraźny maślany smak. Nie posiada prawie goryczki, przez co posmak ten ginie pod koniec smakowania, a pozostaje nam nawet chwilę po skosztowaniu. Sprawia to iż piwo to jest mdłe w smaku i miałem go dość już po wypiciu połowy butelki. Smakuje po prostu jak nieco gorsza wersja rycerza, co nieco dziwi biorąc pod uwagę, że zapłaciłem za niego coś koło 5zł. I to w promocji. Poza tym w butelce unosiły się resztki z procesu warzenia (brak obycia, które mam nadzieje nadrobić, w warzeniu piwa pozwala mi jedynie przypuszczać że były to resztki drożdży i słodu). Do kufla wpadła mi spora gruda która wybrudziła piankę! Nie żeby mi to jakoś okropnie przeszkadzało ale uważam, iż to troszkę przelało czarę goryczy, skutkującą finalną oceną piwa.

Wiadomo jednak, że piwo jest jak seks. Nawet słabe jest lepsze niż żadne.

Dlatego ciężko mi wymieniać kolejne wady. Podsumuję więc mój wywód.

Obecność maślanego posmaku w obydwu produktach browaru Gościszewo, sprawiło że ich piwa już zawsze będą mi się z nim kojarzyły. Ciężko mi powiedzieć z czego taki stan rzeczy wynika. Ważne, iż na jakiś czas dam sobie spokój z kupowaniem kolejnych produktów, gdyż za wspomnianą masłowatością nie przepadam. Jestem jednak otwarty na uwagi. Jeżeli znacie jakąś markę godną polecenia i należącą do Browaru Gościszewo, dajcie mi o tym znać. Z chęcią zmienię swoje zdanie. Niestety stronka podana na etykiecie nie działa, więc ciężko mi zapoznać się z ofertą Pomorzan.

Pozdrawiamy was piwosze!

Rycerz:
Gdzie wypić? beerfy.com

piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopuste2 piwkopuste2 piwkopuste2

Piwo Naturalne Niefiltrowane:
Gdzie wypić? beerfy.com

piwkopelne2 piwkopelne2piwkopuste2piwkopuste2piwkopuste2piwkopuste2