Coffee Stout Podróże Kormorana

Piwo czy kawa. Od czego zaczynacie swój dzień? Dla niezdecydowanych, Browar Kormoran – jak sam zaznaczył na etykiecie – przygotował alternatywę. Mowa tutaj o Coffee Stout, czyli ostatniej, czwartej już, propozycji z serii Podróże Kormorana. Gdzie tym razem zawitał Pan Kormoran? Zobaczcie sami.

Pan Kormoran zawędrował do Irlandii, w miejsce które możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu. Ów tajemnicza budowla zowie się Clifden Castle. Dobrze myślicie, sam zamek to nie jedyny cel pana Kormorana. Jest nim również piwo. Dokładniej mówiąc, piwo będące wyrazem smaku i tradycji miejsca w którym się znajduje.  A Irlandię w piwie pan Kormoran poczuł, właśnie dzięki Coffee Stout.

zamek clifden

fot. connemaranews.org

Etykieta. Na kontretykiecie piwa – jak zwykle – Kormoran kusi nas opisem i obiecuje bogactwo smaków. Sama etykieta to również mały majstersztyk: utrzymana w podróżniczym klimacie, z przyjemnym papierem oblepiającym butelkę i wypukłym napisem Podróże Kormorana. Nad napisem umieszczono – informacja dla tych, którzy nie mieli czasu przyjrzeć się etykiecie – wspomniany wcześniej zamek Clifden Castle.

Kolor, zapach i piana. Jak prawdziwy Stout, tak i ten ma nieprzejrzysty, czarny kolor. Bliżej dna, przechodzi on w bardzo ciemną czerwień, a na ścianach szklanki próżno szukać wędrujących bąbelków. Z kufla unosi się intensywny, lekko kwaskowaty zapach mocnej czarnej kawy, w którym można wyłapać lekką paloność. Zamiast piany, wytworzyła się cieniutka, kremowa obwódka lecz i ta niedługo zaczęła zanikać.

Pierwszy łyk Coffee Stout i… niesamowite!

Po nabraniu kawowo – piwnego napoju w usta, atakuje nas kilka następujących po sobie smaków.

Na początku czuć zbożowy lekko palony aromat, przechodzący nagle w czarną kawę. Smak kawy można porównać do świeżo parzonego espresso. I to z pewnością bez dodatku cukru.

Brak tutaj jakiejkolwiek słodkości, czy chociażby odciążającego smak mleczka znanego z Milk Stoutów. Nie pomagają nawet płatki owsiane. Po prostu mocna, gorzka kawa. Nie wyczuwamy także czekolady, choć po cichu na nią liczyliśmy. Dlatego od razu nasuwają się tutaj porównania do Hery. Czy słuszne? Poza kawowymi aromatami, trzeba przyznać, że są to jednak zupełnie inne piwa, przeznaczone dla innej grupy odbiorców. I z pewnością, każde z nich znajdzie sobie podobną liczbę zwolenników.

podróże kormorana coffee stout browar kormoran

Kormoran w podróży, podróż Kormorana. Góra Radunia koło Wrocławia

Kawa i piwo w jednym

browar-kormoran-podróże-kormorana-coffe-stout

Ryzyko: czarne piwo na tle czarnym. Czerń piwa i tak jest ciemniejsza od tła 🙂

Nie spodziewaliśmy się, że aż tak można uczynić z kawy piwo czy piwo z kawy 🙂  Jedyne co może przeszkadzać w degustacji to kwaskowatość, która z każdym łykiem coraz bardziej przeszkadza. Za to sporym plusem okazało się zastosowanie kilku słodów, które tworzą ciekawą podstawę dla piwa. Niestety i ta mogłaby być nieco solidniejsza, zwłaszcza biorąc po uwagę, z jak silnym smakiem przyszło jej współpracować. Dlatego tym bardziej nie polecamy pić Coffe Stouta mocno schłodzonego. Niska temperatura wzmacnia kwaśny smak, jednocześnie osłabiając smak słodów. Temperatura nie wpływa jednak na aromaty chmielu. Te są niewyczuwalne zarówno w ciepłym jak i zimnym piwie.

Czy ostatnia propozycja Browaru Kormoran jest więc jedynie jednorazową ciekawostką, czy zagości na stałe w naszych kuflach? Raczej to pierwsze, chociaż czas pokaże czy przypadkiem z zaskoczenia nie wróci na nie ochota.

Piwna metryczka:
Alk.
4,8%
Ekstrakt:
14,5%
Poj.
05, l
Styl:
Coffee Stout
Cena: 7,50 zł
browarkormoran.pl
Gdzie wypić? beerfy.com

Nasza ocena:

piwkopelne2 piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2 piwkopuste2piwkopuste2