Free Style Ale i parę słów o łosiach

Chociaż w Polsce obowiązuje moratorium dotyczące polowań na łosie, udało nam się zdobyć trofeum z głowy tego dostojnego zwierzęcia. A znajduje się ono na etykiecie nowego piwa z Browaru na Jurze. Czas więc zadąć w róg i przygotować się do degustacji.

Co ten łoś?

Free Style Ale jest piwem w stylu amber ale, a Browar na Jurze podsyca ciekawość, twierdząc że sporządził owe piwo na podstawie „nietuzinkowej” receptury. Ponadto opis na etykiecie, w którym walnięto ortograficznego łosia lub nawet byka, zapowiada również pikantność i scharmonizowaną (sic!) goryczkę. Dlatego odstawmy na bok wyznaczniki stylu i skupmy się na samym łosiu. Jest on jednym z największych lądowych ssaków i zamieszkuje niemalże cały obszar północnej półkuli. Znane są próby udomowienia łosi, a kiedyś wyrabiano nawet sery z mleka tych rogaczy. Dzikie łosie potrafią wyrządzić sporo szkód w lesie ponieważ, zwłaszcza w okresie zimowym, są w stanie obedrzeć sporo kory z drzew, co może doprowadzić do ich uschnięcia. Nie powinno to dziwić, ponieważ porządny łoś zjada dziennie około 50kg pokarmu, a zimą kora jest najłatwiej dostępnym pożywieniem. W Polsce od 2001 roku obowiązuje wspomniane już moratorium, czyli zakaz polowań, który poskutkował kilkukrotnym zwiększeniem populacji łosia. Aktualnie szacuje się, iż tych pokracznie biegających stworzeń żyje w Polsce ponad 14 tysięcy.

browar-na-jurze-piwo-free-style-ale

Różowy łoś

No i wracamy do piwa. Free Style Ale ma jasnobrązową barwę i jest lekko mętne. W najszerszym punkcie naszego pokala przechodzi w czerwony kolor, zaś w najwęższych w kolor ciemnego złota. Piana niska, która szybko zniknęła.

Zapach jest bardzo przyjemny. Można w nim wyłapać aromaty kolendry oraz cytrusów, zwłaszcza pomarańczy i cytryny. Całość wydaje się rześka, lekka i naprawdę przyjemna. Na szczęście nie ma nic wspólnego z aromatem mokrego łosia.

Free Style Ale atakuje przede wszystkim kolendrą, która nadała chmielom cytrynowego aromatu. Za jej sprawą piwo stało się również delikatnie pikantne. Wspomniana przyprawa jest pierwszym, co jesteśmy w stanie wyczuć i zostaje z nami jeszcze długo po przełknięciu piwa. Miesza się z chmielową goryczką, nadając jej oryginalnego charakteru. Nie można jednak powiedzieć, aby było to piwo gorzkie. Ma za to własną, unikalną goryczkę, którą trudno do czegokolwiek porównać.

free-style-ale-browar-na-jurze

Kolendrowy łoś

Free Style Ale to piwo przede wszystkim kolendrowe. Jest lekkie i ciekawe. Brakuje nam jedynie nieco pełniejszej słodowości, lecz nawet bez niej, pije się je bardzo przyjemnie. Browar na Jurze, po raz kolejny pozytywnie nas zaskoczył prezentując coś, z czym do tej pory nie mieliśmy do czynienia. Co prawda piliśmy już zarówno amber ale, jak i piwa z kolendrą, ale żadne nie smakowało tak jak Free Style Ale. Jak się okazuje rozsądnie dawkowane dodatki mogą dać naprawdę ciekawy smak. I tak stało się tym razem. Free Style Ale polecamy z pewnością każdemu, kto lubi smak kolendry, ale i tym, którzy poszukują ciekawego i lekkiego ale.

Piwna Metryczka
Alk. 5%
Ekstrakt  15,1 plato
IBU 35
Styl Amber Ale
Cena 7,20 zł
Browar na Jurze
Gdzie wypić? beerfy.com

Nasza ocena:
piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2  piwkopolpelne2piwkopuste2