Mandarin Sencha American IPA – piwko z herbatką

Przyszła ta pora dnia, kiedy to odcinamy się od świata zewnętrznego. Pora degustacji. Zamykamy okno, aby żadne sygnały z zewnątrz nas nie rozpraszały. Karmimy zmysł słuchu relaksującą muzyką. Zmysł węchu karmimy świeczką zapachową z Ikei. Zmysł dotyku, zimną, wilgotną butelką. A zmysł smaku, nakarmimy piwem Mandarin z browaru Kingpin.

Spoglądamy w oczy Mandarynowi, a jego małe świńskie oczka przekazują nam swą mądrość. Znamy już odpowiedź. Nieważne na jakie pytanie. Ważne, że odpowiedzią jest piwo. A piwem tym jest Sencha American IPA, czyli mocno chmielone piwo z dodatkiem specjalnej, japońskiej, zielonej herbaty. W składzie możemy zauważyć również amerykańskie i nowozelandzkie chmiele, takie jak Centennial, Pacific Jade, Equinox, Cascade i Citra. Znalazło się tutaj również miejsce na słód żytni, który powinien sprawić, że piwo stanie się delikatnie gęstsze i zostanie uzupełnione o charakterystyczny posmak. Małe świńskie oczka, zaczynają już patrzeć na nas z niecierpliwością.

mandarin kingpin

キングピン煎茶 アメリカのインドペールエール

Mandarin faktycznie jest gęstsze, tak jak się spodziewaliśmy. Ponadto jest mętne i pływa w nim sporo dużych drobinek. Kolor ma nasz Mandarin bursztynowy, przechodzący w pomarańcz. Piana pojawiła się tylko na chwilę, a następnie zredukowała do cienkiego kożuszka.

W zapachu wyczuwalne są przede wszystkim amerykańskie chmiele. Nadały one piwu cytrusowego aromatu, a przede wszystkim grejpfruta i cytryny z dodatkiem mniej wyczuwalnego ananasa. Całość jest uzupełniona o zapach słodkiej, zielonej herbaty. Wyszła więc bardzo intrygująca mieszanka.

W smaku Mandarin to przede wszystkim IPA o wyraźnej goryczy. Na początku łyku wyczuwamy solidną słodową podbudowę, uzupełnioną o smak herbaty. Start jest w ogólnym odczuciu słodki i pojawia się przy nim posmak, przypominający delikatną wytrawność. Podczas przełykania piwa, można wyczuć, że jest ono gęste, zaś na końcu, atakuje nas goryczka uzupełniona znowu o aromat herbaty. Obydwa te smaki długo utrzymują się w ustach.

kingpin mandarin piwo

Mao zostao

W ogólnym odczuciu, Mandarin wcale nie jest piwem lekkim, a takiego się spodziewaliśmy biorąc pod uwagę dodatek zielonej herbaty i widząc spokojną twarz świni na etykiecie. Jest za to konkretnym IPA o pełnym smaku i bardzo niewielu punktach, do których można by się było przyczepić. Smaki płynnie przechodzą jedna w drugą, uzupełniając pojawiającą się na końcu gorycz i dobrze ukrywając alkohol. W ogólnym odczuciu piwo jest słodkie, co może niektórym przeszkadzać. Jednak słodycz jest po chwili przełamaną silną i utrzymującą się w ustach goryczą, co może z kolei przeszkadzać innym. Nam w każdym razie Mandarin się podoba. Dobrze nakarmił zmysł smaku i zapachu.

piwo mandarin kingpin

Piwna metryczka
Alk. 7,3%
Ekstrakt 16,5o
Słody pale ale, cara clair, żytni
Chmiele Centennial, Pacific Jade, Equinox, Cascade, Citra
Dodatki zielona liściasta herbata sencha
Styl American India Pale Ale
Cena 10zł (Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa)
browarkingpin.pl
Gdzie wypić? Beerfy.com

Nasza ocena
piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2 piwkopolpelne2 piwkopuste2