Odsiecz Wiedeńska, Odsiecz Pinty

Odsiecz Wiedeńska z ciekawą czerwoną, pomarańczową etykietą z husarskimi skrzydłami w tle. Nazwę piwa wieńczy polska flaga zawieszona na literze I. Swoją drogą nazwa piwa, Odsiecz Wiedeńska, miażdży i wiemy już z doświadczenia, że podoba się nie tylko nam. Oby zawartość butelki również, nam się spodobała.

Dla tych, którzy zamiast na lekcje historii chodzili na piwo, krótka notatka na temat Odsieczy Wiedeńskiej. Została ona zorganizowana, aby wspomóc wojska polsko-węgiersko-austriackie podczas Bitwy pod Wiedniem w 1683 roku. Po otrzymaniu wiadomości od posłańca, dotyczącej prośby o odsiecz atakowanego przez Imperium Otomańskie Wiednia, Jan III Sobieski zorganizował 27-tysięczną armię, mającą w swym składzie 24 chorągwie husarii. Po dotarciu na miejsce, przejął on dowodzenie nad austtriacko-niemieckimi wojskami, mając pod rozkazem około 70 tysięcy żołnierzy. Bitwę wygrał tracąc  jedynie 1500 ludzi, podczas gdy wojska tureckie, których dowódcą był Kara Mustafa, doliczyły się aż 20 tysięcy zabitych. Do poległych dołączył również i sam Kara Mustafa, który po powrocie do kraju został za karę uduszony. Imperium Otomańskie przestało zaś od tej pory nękać chrześcijańską część Europy.

pinta-lager-wiedeński

Odsiecz Pinty

Trochę opóźniło nas rozpalanie grilla, przez co nie zdążyliśmy otworzyć piwa przed zachodem słońca. Przy słabym świetle zdjęcia nie wyszły takie jakie byśmy chcieli.  Udało nam się jednak zauważyć, że Odsiecz Wiedeńska ma dość ciemny kolor. Piwo jest przejrzyste i jasnobrązowe, przechodzące w czerwień. Chciałoby się napisać, że piana jest nikła ale tej niestety brak. Zapach wyraźnie słodowy, z naciskiem na ciemne słody, które przejawiają się lekko miodowym i delikatnie kawowym aromatem. Wyczuć można również ciemne owoce oraz kwiaty, lecz ich zapach jest tak znikomy, że nie mogą w żaden sposób stanowić o charakterze piwa.

odsiecz-wiedeńska-lager-pinta

Już po pierwszym łyku okazuje się, że Odsiecz Wiedeńska nie potrafi nas zaskoczyć. W smaku piwo jest dokładnie takie samo jak w zapachu. Na początku niestety czuć wodę, na szczęście później pojawiają się nuty karmelowe i palone. Całość jest zamknięta przez dość delikatną gorycz, która dość szybko znika. Piwo to możemy śmiało polecić fanom karmelowego posmaku w piwie oraz poszukującym lekkiego słodkiego Lagera. Odsiecz Wiedeńska taka właśnie jest, przez co bardzo dobrze sprawdza się jako dodatek do jasnego grillowanego mięsa. Wiemy, bo właśnie to sprawdzamy.

Pijmy szybko bo się ściemnia

Trochę ciężko nam to przyznać, ale Odsiecz Wiedeńska jest piwem dość płytkim w smaku. O ile sprawiłoby się bardzo dobrze jako Dunkel czy Tmave za 5zł, to biorąc pod uwagę jego cenę, ciężko wystawić dobrą ocenę. A mogło by się to również okazać krzywdzące dla samej Pinty, gdyby ktoś postanowił zacząć przygodę właśnie od Odsieczy Wiedeńskiej. Nie oszukujmy się, płacąc 7zł wymaga się już jakości, która by ten wydatek zrekompensowała. Odsiecz Wiedeńska nie rekompensuje, ale nadal jest smaczne i przyzwoite.

[edit. wpis powstał na węgierskiej ziemi, gdzie spędzaliśmy słoneczne wakacje 2014]

Piwna metryczka:
Alk. 4,9%
Ekstrakt 13,1%
IBU 24
Styl Lager wiedeński
Cena 7zł

Nasza ocena:
piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2 piwkopuste2piwkopuste2piwkopuste2