Ryżowa IPA, Oto Mata IPA

Gorycz atakuje z ukrycia jak ninja. Jako fanka Japonii i wszystkiego co z Japonią związane (no prawie wszystkiego, if you know what I mean) z wielką radością i uśmiechem na twarzy sięgnęłam po Oto Mata Jpa- piwa Pinty w japońskim stylu.

日章旗 Nisshōki (flaga słońca)

Pierwsze co rzuca się w oczy to dość ładna wykonana etykieta: jest flaga Japonii, w którą wkomponowane zostało drzewko ( może to kwitnąca wiśnia?), jest logo browaru i nazwa piwa. Lubię jak Pinta zabierając mnie w podróż w najróżniejsze zakątki świata, umieszcza na etykiecie informacje z czym „ to się je” i z czego się pije. W tym przypadku polecanym szkłem jest smukła szklanka 0,2 l, a na zagrychę mogą służyć ślimaczki winniczki, sushi lub ostra zupa gulaszowa. Nie mam ani tego ani tamtego, więc zostają mi zdjęcia w Internecie tychże przekąsek.

piwo-pinta-oto-mata-ipa

Oto Mata Ipa i pałeczki w paseczki łohohoho

始める Hajimeru (początek)

Oto Mata Ipa z Pinty, raczy nas lekko słodowym aromatem. Zapach jest ładny, delikatny, słodki ale nie za słodki. Wyczuwalny jest również niezbyt mocny zapach chmielu, obiecujący lekką goryczkę. Jednakże okazuje się, że w zapachu gejsza, a w smaku samuraj. Dlatego postanawiam zmienić muzykę z soundtracku Shoguna na ostatnie Maximum The Hormone. A to dlatego, że podniebienia tnie kataną lekko ostry posmak, po którym następuje wyraźna gorycz, charakterystyczna dla piw typu IPA. Trzeba więc przyznać, że opis z etykiety idealnie oddaje to co znajduje się w butelce.
Oto Mata Ipa jest koloru ciemnozłotego. Jest bardzo klarowne i średnio nasycone. Wygląda bardzo przyjemnie. Kiedy mijają pierwsze chwile lekkiego szoku, spowodowanego tak różnymi doznaniami zapachowo- smakowymi, następuje moment spokojnego smakowania. Mamy tu dość dobrze wyważone proporcje pomiędzy lekkością i przystępnością piwa, a ciekawą goryczką. Niestety ciężko stwierdzić jaki wkład w smak, miały płatki ryżowe.

piwo-pinta-oto-mata-jpa

Oto Mata Ipa i tradycyjna zabawka japońska Kendama

要約 Yōyaku (podsumowanie)

Trochę szkoda, że wybór padł na IPĘ ( o przepraszam, jpę). Uważam, że można byłoby zrobić piwo, które bardziej przywoływałoby Japonię. Na myśl przychodzą mi następujące smaki: kwiatowo-wiśniowe, śliwkowe czy po prostu wyraźniejszy smak ryżu, którego czuć mało. Zawsze też można wykorzystać wodorosty czy zieloną herbatę (sencha). Ciekawe co by z tego wyszło. Tak samo jestem ciekawa czy to piwo smakowałoby Japończykowi.

陰陽Onmyō (Yin Yang)

Oto Mata Ipa, możemy spokojnie polecić, komuś kto nie lubi piw o wysokim IBU czy poszukują czegoś pośrodku. Mamy tutaj do czynienia z piwem, które zachowało równowagę Yin i Yang. Po prostu przystępna IPA, które powinna smakować większej ilości osób niż standardowa. Dlatego szkoda, że browarnicy z Pinty wybrali właśnie taki styl, do odzwierciedlenia smaku Japonii. Stąd lekki niedosyt po pragnieniu wywołanym etykietką. Właśnie dlatego produkt Pinty należy bardziej traktować jako IPĘ (czy JPĘ jak możemy odczytać z etykiety ) dla każdego, niż piwo mające przywoływać smak Japonii. Pomimo tego niedosytu, Oto mata jpa to wciąż dobra, lżejsza wersja IPY, które powinna wielu osobom przypaść do gustu.

Na zakończenie filmik przedstawiający wspaniały, japoński kufel do piwa 😀

http://www.youtube.com/watch?v=LSz2HjijGxk

Piwna metryczka

Alk. 5,2%
Ekstrakt 14%
Poj. 0,5l
Typ Rice/IPA
IBU 56
Butelka Bezzwrotna
Cena Oto Mata Ipa – około 6zł
Gdzie wypić? beerfy.com

Nasza ocena

piwkopelne2 piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopuste2piwkopuste2

  • Mariusz Woliński

    Dobre piwo ale zgadzam się z Recenzentką, że to piwo nie przywołuje specjalnie skojarzeń z Japonią.

  • Vuko Drakkainen

    W Japonii ponoć odniosło sukces, gdy browar pojechał tam z wycieczką/reklamą. Pozwolę sobie też skomentować kilka kwestii które podniosłeś. 1. Piwo z wodorostami zrobili William Brothers, nazywa się chyba Kelpie. Nawiązuje ono do tradycji szkockiej i jeśli mam być szczery, to mnie również bardziej pasuje jako element ichniejszej niż japońskiej kultury. Rozumiem, że wielu Japonia kojarzy się z sushi, ale to chyba nie znaczy, że piwo „japońskie” powinno zawierać jego elementy 😛 Jeśli idziemy w tą stronę, to może już bardziej ostrygi (takie piwa tez się robi, najczęściej są to stouty). 2. Ryż nie ma dawać żadnego smaku – choćbym nie wiem ile go rzucili, to nie da smaku. On jedynie zwiększa uczucie wytrawności jednocześnie nadając odrobinę neutralnej słodyczy. 3. Zieloną herbatę? Proponuję spróbować Cymbopogon od Artezana (niestety tylko z kija) – smakuje jakby dodali do niego zielonej herbaty aromatyzowanej cytryną. 4. Piwo nie jest w stylu japońskim, nie ma przywoływać Japonii – to po prostu Rice IPA, a luźnym skojarzeniem i zabiegiem marketingowym jest połączenie jej z Japonią. Niepotrzebnie oczekiwałeś zbyt wiele 😉 5. Na etykiecie jest definitywnie „Oto Mata IPA” i tak też jest reklamowane. Nie „jpa” – ścięta laseczka od „i” to nie „j”, tylko taka oprawa graficzna 🙂 To tyle. Miłego!

  • Marek Błaszczak

    Lubię to piwo (etykieta – cudo!), choć mam z nim jeden problem. Ze względu na fakt, że jest smukłe i wytrawne, lepiej komponuje się z jedzeniem niż „w pojedynkę” (sugeruję Autorce, by spróbowała jednak zrobić sushi i wypić do niego „Oto matę…” – różnica w doznaniach jest kolosalna 🙂 ). Problem polega na tym, że nawet najlepsze piwo nie może się równać z butelką dobrego sancerre do sushi, a do ryb bardziej pasuje dobrze schłodzony riesling. Nie pozostaje więc nic innego niż pić „Oto matę” w gronie przyjaciół, którzy nie są fanami wina 🙂

    Pozdrawiam 😉