Piknik z Dzikiem, dzik z piknikiem czyli saison z browaru Gzub

Dzik jest dziki, dzik jest zły. Dzik ma 45 IBU i 6,1% alkoholu. Poza tym jest piwem w stylu Saison, co oznacza, że jest belgijskim dzikiem! Albo, że piknik ma miejsce w Belgii! Tak czy siak zobaczmy o co z tym wszystkim chodzi.

O browarze Gzub i ich debiutanckim piwie

Gzub, to słowo z gwary poznańskiej, oznaczające częściej dzieciaka, rzadziej brzuch. Sam browar Gzub zaczął działalność jako browar kontraktowy, warząc swoje pierwsze piwo w belgijskiej piwiarni Brasserie de Bostogne, której rozpoznawczym jest właśnie dzik. Jednocześnie rozpoczęto prace nad budową własnego piwowarskiego zaplecza, które pozwoli browarowi na spokojne doglądanie procesu warzenia na własnym podwórku. Z pewnością ułatwi również niesienie kaganka piwnej oświaty, czyli celu który postawili sobie browarnicy.

Saison, a więc tradycyjne belgijskie piwo, jest warzone, aby orzeźwić letnich pracowników sezonowych, pracujących w pocie i słocie na gospodarstwach rolnych. Za wzór Saison, uznano piwo Saison Dupont (czyt. Sezą Dupą), w związku z czym piwa w tym stylu powinny cechować się  wysokim wysyceniem, konkretną mocą oraz wyraźnym owocowym aromatem.

Piknik z Dzikiem można było dorwać w butelce 0,33, odzianej w pełną różnorakich informacji biało-czerwoną etykietkę. Możemy się z niej dowiedzieć, że uwarzono jedynie 1969 sztuk, a smak piwa wzbogacono skórką słodkiej pomarańczy.

piknik-z-dzikiem-browar-gzub

Czas na Piknik z Dzikiem

Wygląd. Pozwoliliśmy sobie przelać Piknik z Dzikiem do pokala, gdzie nam cichutko zasyczał. Wytworzyła się przyjemna, gruboziarnista piana. Po chwili zredukowała się ona do cienkiego kożuszka. Od razu widać, że wysycenie jest wysokie, a już za chwilę zobaczymy jak wpływa ono na doznania smakowe. Piknik jest mętny i ma kolor ciemnego złota, przechodzącego w równie ciemny pomarańcz. Na dno szklanki opadło kilka fusów.

Zapach. Jest jak mocno chmielone Ale, uzupełnione o zapachy pomarańczy oraz mandarynki. Zapach jest słodki, lecz jednocześnie lekko cytrusowy i kwaskowaty. Wyraźna chmielowość zapowiada konkretną gorycz, która… nie ma odzwierciedlenia w smaku.

Smak. Gorycz jest na średnim poziomie, uzupełniona dodatkowo o wyraźną chmielową aromatyczność. Całość ma przyjemną, nieco słodkawą, słodową podbudowę, która jest głównym atutem Pikniku z Dzikiem. Skórka pomarańczowa i chmiele dodają przyjemnej, nie za mocnej goryczy oraz naprawdę interesującego aromatu. Co ciekawe, brak piwu typowej belgijskiej wytrawności, aczkolwiek warto zaznaczyć, iż nie byliśmy w stanie długo zwlekać z otwarciem butelki. Jak można dowiedzieć się z etykietki, data ważności mija dopiero za niecałe dwa lata. Daje to piwu sporo czasu na spokojne dojrzewanie, podczas którego nabrałoby bardziej wytrawnego charakteru.

browar-gzub-piknik-z-dzikiem

Czy warto pójść z Dzikiem na piknik?

Piknik z Dzikiem jest naprawdę udanym piwem. Można je pić zarówno po pracy w polu, w czasie upału, jak i podczas zimnych miesięcy, podczas liczenia zysków przy kominku. Piwo dostaje ogromny plus za zachowanie równowagi pomiędzy słodami, a chmielami. Skórka pomarańczy i rozsądne chmielenie, nadały piwu orzeźwiającego charakteru, przy zachowanie ciekawej głębi smaku. Gorycz nie jest nachalna ani tępa. Nie jest również zbyt niska. Jest po prostu w sam raz. Piwo polecamy fanom belgijskiej szkoły piwowarstwa.

Piknik z Dzikiem jest wyraźnie słodowy, gorzki a jednocześnie zaskakująco lekki i rześki. Cel osiągnięty.

Dlatego nada się idealnie dla kogoś, kto postanowił zapoznać się ze stylami piw rodem z Belgii. Gzub wykonał kawał dobrej roboty będąc na belgijskiej ziemi, dlatego mamy nadzieję, iż na piastowej będzie tylko lepiej. Powodzenia w kolejnych warkach, a za Piknik z Dzikiem gorące oklaski.

Piwna metryczka
Alk. 6,1 %
Eks. 14,1 BLG
IBU 45
Styl saison
Cena 9 zł
browar Gzub
Gdzie wypić? beerfy.com

Nasza ocena:
piwkopelne2
piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2 piwkopuste2