Podróże Kormorana Witbier

Pszeniczno-rowerowe podróże po polskiej wsi.

Dzisiaj w obroty wziąłem Podróże Kormorana. Jest to Witbier, zrodzony z mieszanki słodów jęczmiennego i pszenicznego, a także jak podaje nam etykieta, z dodatkiem samej pszenicy, owsa orkiszu, kolendry, skórki gorzkich pomarańczy, curacao, skórki słodkich pomarańczy oraz oczywiście drożdży i chmielu. Musicie przyznać, iż jest to dość imponująca mieszanka. Za chwilę dowiemy się czy składników nie jest przypadkiem za dużo.

podroze-kormorana-2

Piwo ma wspaniały zapach. Trzeba przyznać, że najwyraźniejszymi nutami pojawiającymi się nad kuflem jest zapach słodu pszenicznego oraz pomarańczy. Wszystko wspaniale ze sobą współgra, po prostu uczta dla nosa. Czuć, że te wszystkie przyprawy nie poszły na marne. Czas na pierwszy łyk. Ojojoj, cieniutko, smak prawie niewyczuwalny poza wspomnianą słodyczą pomarańczy i słodu pszenicznego. Ale możliwe, że to ja, barbarzyńca z blokowiska, schłodziłem piwo do zbyt niskiej temperatury. Wróćmy więc do wrażeń wzrokowych: wyglądu etykiety oraz samego piwa.

Zacznijmy od etykietki przedstawiającej pana z zarostem i kuflem trzy razy większym od głowy. Na lewo od podróżnika znajduje się informacja o charakterystyce serii produktów, na prawo historyjka opisująca 12 dzień podróży i historię „piwa mleczarza”. Naprawdę lubię takie rzeczy więc panowie Kormoranowie, wznoszę kciuk ku górze za  puszczenie wodzy fantazji. Teraz już wiem, że spóźniłem się (po raz kolejny) ze smakowaniem tego trunku. Dlatego postaram się również puścić wodze fantazji i wyobrazić sobie lato oraz jazdę na rowerze przez wieś. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Podróżniczy Witbier jest mętny i ma żółciutki kolorek. Piania niewielka, nawet pomimo tego, iż czuć na języku nasycenie piwa. Szybciutko opadła do leciutkiego kożuszka i taka już pozostała.  Piwo uśmiecha się do mnie więc zsiadam z roweru i próbuję spróbować je jeszcze raz

.podroze-kormorana-3

No tak, faktycznie popełniłem błąd. Już po paru minutach Podróże nabrały pełniejszego smaku. Czuć coraz więcej nutek  i akordów, w tym delikatnie wyczuwalne curacao,  jednakże nadal dominującymi są słód pszeniczny i pomarańcze.

Muszę przyznać, że piwko smakuje naprawdę ciekawie, gdyż idealnie komponuje się ze śpiewem ptaków, trajkotaniem świerszczy czy sianem wbijającym mi się w skórę. Jest lekkie i smakuje wybornie w pełnym słońcu.

Kończąc mój wywód, musze przyznać ze smutkiem, że za oknem leje, wieje, jest ciemno i nieprzyjemnie, a ja nie ruszyłem się nawet na metr od komputera. W takim klimacie ciężko docenić orzeźwiający smak piwa. Niestety jestem pewien, że nawet w lato, silny słodki smak słodu pszenicznego połączony z pomarańczami i niemalże zerową goryczką, mógłby trochę mdlić.

Zdecydowanie, nie jest to piwo do picia w dużych ilościach, a niesamowicie miły przerywnik od standardowego trunku. Może to tez wynikać z tego, że nie jestem wielkim fanem piw pszenicznych. Jeżeli chcesz spróbować słodkiego, lekkiego piwa o smaku cytrusów, polecam. Jest to o wiele lepszy produkt od dostępnych na rynku piw smakowych, cieszący podniebienie wieloma smakami, które ze sobą dobrze współgrają. Jeżeli nie jesteś fanem tego typu napojów, możesz sobie darować tę edycję podróży Kormorana. Piwo jest smaczne, ale na dłuższą metę jego smak może być odbierany jako mdły, a smak pomarańczy, który wraz z ogrzewaniem się piwa zaczyna coraz bardziej dominować, może powoli irytować amatora gorzkiego piwska.

Oczywiście spróbuję kolejnych edycji podróży Kormorana. Podobają mi się takie eksperymenty i na pewno sięgnę jeszcze kiedyś po Witbiera, gdy zapragnę napić czegoś orzeźwiającego. O ile jeszcze uda mi się go gdzieś dostać.

podroze-kormorana-4

Piwna Metryczka:

Alkohol 4,6%
Ekstrakt 12,5%
Poj. 0,5l
Butelka bezzwrotna
Cena: ok. 7 zł
Gdzie wypić? beerfy.com

Nasza ocena:

 piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopuste2

Browar ,