Premierowa sobota na bogato!

 

Old Ale,  Smoky Joe, Lublin to Dublin, Kazbek, Brown Foot, czyli ogarniamy premiery piw.

W sobotę 15 marca odbyły się debiuty piw  m.in. z browaru Artezan, czyli Old Ale zawierającego płatki dębowe z beczek po Bourbonie, oraz Lublin to Dublin, czyli piwa będącego wynikiem współpracy polskiego browaru Pinta i irlandzkiego O’Hara. Już to wszystko brzmi obiecująco, a zapalonych piwoszy przyprawia o przyśpieszone bicie serca.

To jeszcze nie koniec niespodzianek… Bowiem spróbowaliśmy i oceniliśmy najnowszą warkę Brown Foot z Alebrowaru, nową fanowską interpretację Smoky Joe, także z AleBrowaru oraz browar Haust i jego Kazbek Pale Ale. Które piwa podbiły nasze podniebienia i skłoniły do sięgnięcia po następny kufel?  Zapraszamy do mini recenzji i opisu piw.

 Podróż w beczkach po Bourbonie

Old Ale Browar Artezan, piwo leżakowane z płatkami dębowymi z beczek po Bourbonie. Krótko i zwięźle: picie tego piwa to fantastyczne przeżycie. Na początek rzuca się w nos, nieco karmelowy lub przywodzący na myśl zapach skarmelizowanego cukru. Nie jest jednak zbyt słodki, jest idealny i przyjemny do wąchania, co niewątpliwie umila degustację. Szczerze to nie spodziewaliśmy się takich aromatów. Jeśli chodzi o smak to jest on ciekawy, wyróżnić można przede wszystkim wyraźny zapach bourbonu oraz nieco wiśniowy – waniliowy aromat. Niestety po opróżnieniu kufla do połowy, męska część testerów zaczęła kręcić nosem na Old Ale, ponieważ stawało się ono za ciężkie. Nie mniej jednak, jest to wyjątkowy napitek.

old-ale-browar-artezan

Lablin to Dablin

Lublin to Dublin browarów Pinta i O’Hara, to piwo w stylu Robust Oatmeal Stout. Piwo jednocześnie pojawiło się na kranach w Polsce i Irlandii, dzięki czemu mogliśmy poczuć więź wiążącą miłośników piwa z obu krajów oraz przyjemnie świętować Dzień Św. Patricka. Ale do rzeczy ( piwa). Solidny stout, rzeczywiście jest solidny i krzepiący. Piana niczym z irlandzkiej kawy oraz ciekawy, przyjemny posmak pieszczący podniebienie na finiszu czymś przypominającym kremową śmietankę. I rzeczywiście w ogóle nie przypominało Pinty Dobry Wieczór, w którym łatwiej można było wyczuć owsiany aromat. Na pewno spróbujemy go jeszcze raz, gdy pojawi się w wersji butelkowej, aby zrobić solidną recenzję.

pinta-lublin-to-dublin

Co nowego u Joego?

Smoky Joe browar AleBrowar, Extra Stout Whisky. Nowa warka tego piwa, została uwarzona z sugestiami fanów AleBrowaru, dlatego też jest nazywana wersją fanowską. Co nowego u Joego? Więcej słodu whisky i oraz dodatek w postaci płatków dębowych z beczek po whisky. Musimy obiektywnie napisać, że piwo nabrało charakteru w stosunku do pierwszej wersji i jest… lepsze z zaznaczeniem, że jest inne. Jeśli ktoś lubi whisky będzie mile zadowolony i połechtany tym piwem, inaczej sprawa się miewa jeśli ktoś za whiskaczem nie przepada. Do tej grupy należały nasze degustatorki, którym Smoky Joe nie przypadł do gustu określając go jako za mocny. Powiedzenie, że whisky jest dla mężczyzn jest prawdziwe?

smoky-joe-ale-browar

 Na tropie brązowej stopy

Brown Foot, ponownie AleBrowar. Brown Foot to piwo w stylu American Brown Ale. Nie mieliśmy okazji spróbować wcześniej brązowej stopy, jednakże piwo, które piliśmy wczoraj, było lekkie i o wyraźnej goryczce. Degustację utrudniał nieco kwaskowaty posmak, jednakże nawet mimo to, było to najlżejsze piwo tego wieczoru i chyba jedyne, które nie miało jednoznacznego charakteru. Po prostu dobre piwo, choć raczej nie wyróżniające się spośród innych rzemieślniczych wynalazków.

pink-footBrown Foot pod światło świeczki zamienił nam się w Pink Foot

Gdzie leży Kazbek?

W kaukazie. Kazbek z browaru Haust, dla odmiany z Zielonej Góry, wybrany drogą losowania, okazał się przyjemnym jasnym ale. Zdecydowanie wyróżniał się kolorem spośród innych piw na stole, gdyż był po prostu złoty i odstawał od czarno-brązowo-bordowej gamy trunków. Wyraźna goryczka z przyjemną słodowością sprawiały, że Kazbeka piło się szybko i przyjemnie. Ponadto towarzyszył mu rześki, kwiatowy i chmielowy aromat. Nawet pomimo dość wyraźnego smaku, był orzeźwiający i po prostu smaczny. To był nasz pierwszy kontakt z minibrowarem  Haust i mamy nadzieję, że nie ostatni.

lazbek-haust

Wieczór obfitował w bardzo przyjemne doznania i z pewnością dał popalić naszym kubkom smakowym. Wyraźne smaki bourbonu i whiskey czy kremowy Lablin to Dablin, skutecznie uprzyjemniały nam pobyt. Co ciekawe Old Ale, był piwem, który zdecydowanie zasmakował żeńskiej części piwnej wyprawy, zaś Smoky Joe, tej brzydszej części. Wszystkie inne piwa możemy zdecydowanie polecić każdemu.

Browar , , , ,