RIS & Barley Wine Doctor Brew

Jakoś nie mieliśmy nastroju, aby spędzić ten sobotni wieczór w pubie. Dlatego wybraliśmy się do sklepu i tam zaopatrzyliśmy się w czarny jak smoła, Russian Imperial Stout o słusznej mocy oraz równie konkretny Barley Wine, aby móc rozkoszować się premierą w domu. Zobaczmy co też, tym razem przygotował dla nas Doctor Brew.

24 stycznia, miała miejsce głośna i wyczekiwana jak Wiedźmin 3 premiera dwóch nowych piw od Doctor Brew. Oficjalna impreza odbyła się we wrocławskim pubie Włodkowica 21. Wiadomo, że jak Doctor Brew to (za) mocne chmielenie. Nie wszystkie propozycje Doctorów przypadały nam do gustu jak do tej pory, także wiedzeni doświadczeniem, spodziewamy się dużej dawki goryczy i kontrowersji. A i RISa nie mogliśmy sobie odpuścić.

ris doctor brew

Russian Imperial Stout

Skupmy się teraz  na mrocznym Russian Imperial Stout. Jeśli chcesz poczytać więcej o tym stylu, kliknij tutaj. Piwo jest (a raczej było) dostępne w butelce 0,33l owiniętej w czarną, matową etykietę, ozdobioną srebrnym napisem. Piwo wygląda stylowo, jeszcze przed opróżnieniem butelki. Mamy więc nadzieję, że spełni nasze oczekiwania.

doctor brew ris

Piwo pachnie niesamowicie. W nos uderzają przede wszystkim bardzo wyraźne aromaty kawy i gorzkiej czekolady. Ze szkła wydobywa się również ciekawy zapach chmieli, przywodzący na myśl przede wszystkim kwiaty i cytrusy, a w tym pomarańczę i grejpfrut. Ta bardzo wyraźna kompozycja jest niewątpliwie plusem tego piwa.

RIS Doctora Brew wygląda świetnie. Piwo jest czarne, a jedynie przy samym dnie, rozjaśnia się do ciemnego brązu. Nad wszystkim unosi się gęsta, jasnobrązowa piana. Oblepia ona szkło i opada baaaardzo powoli. Dawno nie widzieliśmy tak dobrze wyglądającej piany.

russian imperial stout doctor brew

RIS, jak to RIS, ma bardzo intensywny smak. Pierwsze co rzuca się na język to palona kawa, która stanowi główny smak piwa. Brak jednak gorzkiej czekolady, która pojawiła się w zapachu. Chwilę po kawowym ataku pojawia się silna chmielowa gorycz. Obydwa gorzkie smaki po chwili się ze sobą zlepiają, tworząc niebagatelną kompozycję. Chmiele nadały piwu przede wszystkim ciekawego aromatu, który dobrze pasuje do palonego smaku kawy. Co ciekawe, alkohol jest zupełnie niewyczuwalny, choć jego zawartość wynosi 10,5%. Moc stała się wyczuwalna dopiero, gdy piwo się ogrzało. RIS pali wtedy gardło, choć w smaku nadal ciężko go wyłapać. Piwo jest spójne, a my nie doszukaliśmy się żadnych wad uprzykrzających zbytnio degustację. Brakuje nam jednak w smaku czekolady czy innych słodowych aromatów. Jest to RIS w interpretacji Doctor Brew, w pełni tego słowa znaczeniu. Podsumowując: jest gorzko i smacznie.

piwo ris doctor brew

Barley Wine

Barley Wine od Doctor Brew rozbudza ciekawość interesującym, słodkim zapachem. Można w nim wyłapać przede wszystkim tropikalne owoce, takie jak mango czy awokado, a także lekką wytrawność. Ciekawe czy te same aromaty pojawią się również w smaku.

doctor brew barley wine

Piwo ma kolor ciemnego bursztynu. Po przelaniu do szklanki, na powierzchni wytworzyła się wysoka piana o niewielkich pęcherzykach, która przylepia się do szkła i powoli opada. Już teraz widać naprawdę spory krok do przodu, od czasów Sunny Ale.

Niestety, w smaku jest już trochę gorzej. Piwo jest zdecydowanie zbyt mocno chmielone, a gorycz jest ciężka i zupełnie dominuje smak. Owocowe aromaty zostały zupełnie przysłonięte i trzeba się nieźle skupić, aby jakiekolwiek wyłapać. Pierwsze co nam przychodzi do głowy to poziomki lub truskawki.

barley wine

Brak, znowu niestety, smaku słodów, a jedyne co mamy na podbudowę, to słodki, nieco cukierkowy smak na początku łyku. Alkohol jest wyczuwalny raczej na średnim poziomie, co można uznać zarówno za plus jak i minus. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Barley Wine ma aż 10.5% alk. W ogólnym rozrachunku, naprawdę trudno pochwalić to piwo i znaleźć tutaj coś, co sprawiłoby, że warto zapłacić za nie taką cenę. Szczególnie, że wspomniane przez nas posmaki, są naprawdę słabo wyczuwalne, a Barley Wine oferuje przede wszystkim ciężką i niezbyt przyjemną gorycz. Szkoda.

barley wine doctor brew

Doctor Brew o dwóch twarzach

Podsumowując w skrócie obydwie premiery, Doctor Brew nie spełnił naszych oczekiwań. Barley Wine spokojnie można sobie odpuścić. RIS z drugiej strony okazał się ciekawym piwem, które piliśmy z przyjemnością. Kawa i chmiele stworzyły udaną kompozycję. Oczywiście, polskiego RISa przyjmujemy z otwartymi ramionami, jednakże i tak Doctor Brew nie udało się przebić np. Piwonauty z Hausta. Czekamy więc na kolejne piwa, które sprawią, że w pełni zrozumiemy drugie miejsce na liście światowych debiutów małych browarów Rate Beer. Póki co, nadal widzimy w tym miejscu innych kandydatów. Ale i tak trzymamy kciuki za Doctora i życzymy jeszcze lepszych piw.

Piwna metryka RIS
Alk. 10,5%
Ekstrakt 24%
IBU 80
Chmiele: Chinook, Galaxy, Ella, Centennial
Słody: pilzneński, karmelowy, czekoladowy, barwiący, jęczmień prażony
Cena: 9,50 zł

Nasza ocena

piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopuste2piwkopuste2

Piwna metryka Barley Wine
Alk. 10,5%
Ekstrakt 24%
IBU 80
Chmiele: Ella, Mosaic, Amarillo, Centennial
Słody: karmelowy, pilzneński
Cena 9,50 zł
Gdzie wypić? Tu RIS, a tu Barley Wine

Nasza ocena

piwkopelne2piwkopelne2 piwkopuste2 piwkopuste2piwkopuste2piwkopuste2