Triple Blond Cornelius. Po trzykroć zaskoczenie

Mieliśmy już małe rendez vous, z poznańską Bździągwą. Czas pójść o krok dalej, i zabawić się potrójnie. W tym celu, udałem się do Tesco, skąd przyprowadziłem do domu trzy blondynki. A konkretnie, Triple Blond od Corneliusa.

Co znaczy „Tripel”?

Tripel, to termin pochodzący z lat ’50, który utrwalił się na terenach dzisiejszej Belgii i Holandii. Jego konkretna etymologia jest nieznana, a do najbardziej rozpowszechnionych teorii dotyczących powstania nazwy należy oznaczenie za pomocą X mocy piwa (im więcej X, tym mocniejsze piwo, zaś potrójne, oznaczało moc na poziomie 9% alk). Inna teoria mówi o użyciu trzy razy razy większej ilości słodu, niż jest używane do produkcji zwykłego belgijskiego Ale. Tripel, jaki znamy dzisiaj, pochodzi z klasztornego browaru Westmalle. Pewnego razu, brat Tomasz, postanowił nieco zmienić recepturę piwa. Powstałe w ten sposób piwo, zostało uznane właśnie za modelowy Tripel.

Triple Blond – piwo warte grzechu?

Dosyć już historii bo dziewczyny się nudzą. Czas przelać je do pokala i przyjrzeć im się dokładniej.

triple-blond-kolor-browar-cornelius

Triple Blond z bliska. Bardzo bliska

Kolor, piana i zapach. Pierwsze co rzuciło się w oczy to ekstremalnie nietrwała piana, która zniknęła w ciągu dwóch sekund. Na szczęście, zapach sprawia iż szybko o niej zapominam. Bardzo wyraźne słody, ubarwione lekkim zapachem drożdży z wytrawnym aromatem. Zapowiada się pysznie i słodko. Wysycenie umiarkowane. Kolor – po prostu pomarańczowy. Triple Blonde, wygląda jak sok z dyni, a nie jak piwo. Jest kompletnie nieprzejrzyste, choć nie widać żadnych pływających w nim cząsteczek. Dlatego uważam, że wygląd wypada bardzo interesująco.

Smak. Usta nie mogą dłużej czekać i przyklejają się do szkła. Tutaj lekkie zaskoczenie, ponieważ zapach piwa, niekoniecznie idzie w parze ze smakiem. Na języku dla odmiany wyczuwalne są lekkie chmielowe aromaty, dość wyraźny słodkawy smak słodu pszenicznego oraz bardzo wyraźna wytrawność. Gorycz raczej niewielka, za to bardzo przyjemnie uzupełniająca wrażenie wytrawności i ściągająca podniebienie. Gdzieś tam jeszcze przebija się posmak skórki pomarańczy. To wszystko sprawia, iż alkohol dość dobrze się maskuje, co jest nie lada wyczynem przy 8% mocy. Aczkolwiek i tak jest wyczuwalny, zarówno w smaku i zapachu.

triple-blond-piwo-belgian-ale-browar-sulimar-cornelius

Tatuaż z kogucikiem

Triple Blonde, z pewnością nie jest lekkim piwem, które wypija się jedno za drugim. To napój do spokojnego sączenia i delektowania się wybuchem smaków. Do tego celu, nada się idealnie i dostarczy wiele wrażeń. Warto jednak zauważyć, że nie jest to trunek dla każdego.

Z pewnością wiele osób odstawi blondyny po pierwszym łyku, nie mogąc zdzierżyć tylu posmaków, zamkniętych wytrawną klamrą. Aczkolwiek jak dla mnie pycha.

Na plus zasługuje również fakt, iż jest to piwo dość łatwo dostępne i to za przystępną cenę (4zł).Zwłaszcza, jeżeli chodzi o rozszerzenie piwnych horyzontów, ponieważ przeciętnemu Polakowi, słowo Tripel nic nie mówi. W przeciwieństwie do Jasne Pełne. Ot taka przyjemna dawka wiedzy.

Skoro przyszedł czas na ocenę, muszę tutaj wspomnieć że piszę ten artykuł w towarzystwie czterech blondynek. Co prawda trzy są jedynie na etykiecie, ale za to ta czwarta, nie jest zbyt skłonna do wystawienia piwu wysokiej noty. Zwłaszcza za jego ciężar oraz ukierunkowanie do dość wąskiej grupy smakoszy. Chodzi także o kwestię wytrawności i finiszu. Dlatego wyciągamy średnią z wystawionych przez nas ocen. A czy jest to piwo dla Ciebie, musisz odpowiedzieć sobie sam.

Edit 27-04-2016: Piliśmy to piwo niedawno i smakuje zdecydowanie gorzej, niż wtedy kiedy pojawiło się na półkach (minęły już dwa lata).

Piwna metryczka:
Alk. 8%
Ekstrakt 18,1 %
Poj. 330 ml
Cena: 4 zł
Warka: kwiecień 2014
Browar Sulimar
Gdzie wypić? beerfy.com

Nasza ocena:
piwkopelne2 piwkopelne2piwkopelne2piwkopelne2piwkopuste2piwkopuste2

 Źródła:
beeradvocate.com/beer/style/58
beerhunter.com

  • Mariusz Woliński

    Mega zaskoczenie. Dobre piwo, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę.

  • Mariusz Woliński

    Mega zaskoczenie. Dobre piwo, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę.

  • Mariusz Woliński

    Mega zaskoczenie. Dobre piwo, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę.