Wracamy na kwasie! Kwas Theta z Pinty

Tak tak, wiemy że ostatnio mało publikujemy, ale to dlatego, że życie pędzi do przodu. My już nie jesteśmy tymi samymi ludźmi co cztery lata temu, kiedy zakładaliśmy Zza winkla. Piwa już niestety co raz mniej w naszym życiu, jednakże kiedy na półki trafia takie cudo jak kolejny kwas z Pinty, to po prostu nie możemy się oprzeć.

Kwas theta to już kolejne piwa z serii słodko przyjętych kwasów Pinty. Tym razem jednak browarnicy poszli nieco dalej, oferując  tym razem Wild Sour Cherry RISa czyli kwaśnego, dzikiego i owocowego Russian Imperial Stouta. Jak dowiadujemy się z portalu browaru Pinta, warzenie tego kwasu zajęło im siedem miesięcy. Rozpoczęło się od powstania RISa z dodatkiem drożdży do whiskey, którego część została zakwaszona kwasem mlekowym i połączona z resztą. Następnie dodano sok z wiśni, po czym przyszedł czas na dojrzewanie piwa przy udziale dzikich drożdży. Zapowiada się ciekawe piwo o konkretnej mocy (ta w końcu przekracza 10%). Zobaczmy jak to piwo smakuje.

wild-sour-cherry-ris-kwas

Jak wejdzie kwas?

Piwo ma czarny kolor, a pod światło prześwituje delikatnie ciemnym brązem i czerwienią. Piana jest niska i bardzo szybko się redukuje. Bąbelki cały czas wędrują wzdłuż ścianek pokala, co może świadczyć o wysokim wysyceniu. Kwas Theta wygląda godnie.

Nie jesteśmy zaskoczeni, gdy okazuje się że zapach piwa jest kwaśny 🙂 Czuć charakterystyczne dla kwasiorów nuty, podbarwione dodatkowo kwaśną wiśnią oraz delikatnym, czekoladowym aromatem. Trzeba jednak przyznać, że zapach nie jest powalający. Przejdźmy więc do tego co najważniejsze.

kwas-theta-pinta

Kiedy kwas iota?

Kwas Theta jest niesamowicie intensywny w smaku. Zdecydowanie jest to najwyraźniejsze piwo jakie ostatnio piliśmy. Na początku łyku jesteśmy uraczeni charakterystycznym dla RISa wyraźnie kawowym smakiem, któremu momentalnie zaczyna towarzyszyć kwaśna wiśnia. Po chwili zaś pojawia się ciekawa gorycz, jakby zabarwiona dymem lub torfem. Być może pojawiły się one tutaj, ze względu na wykorzystanie angielskich chmieli. Trzeba przyznać, że o ile poszczególne smaki pojawiające się w przeciągu łyku są dość ciekawe, to jednak w połączeniu ze sobą nie prezentują się zbyt zachęcająco. Piwo zdecydowanie wyróżnia się charakterem, jednakże z pewnością nie jest to charakter, który każdemu przypadnie do gustu. Dlatego polecamy to piwo osobom, które gustują w piwnych eksperymentach. Inni piwosze z pewnością bardziej ucieszyliby się z RISa z dodatkiem słodów do whisky czy z ciemnego cherry soura. Ja na szczęście należę do tych pierwszych dlatego cieszymy się, że Kwas Theta wpadł w nasze ręce. Zdecydowanie jest to eksperyment, którego warto spróbować.

Piwna metryczka:
Alk. 10,2%
Ekstrakt 24,7%
Chmiele Admiral, East Kent Golding, Fuggles, ekstrakt chmielowy CTZ
Słody Weyermann: Pale Ale, palony jęczmień; Thomas Fawcett: crystal, red crystal, pale chocolate, chocolate
Dodatki sok z polskich kwaśnych wiśni, cukier, Safspirit American Whiskey, blend bakterii mlekowego, blend dzikich drożdży Brettanomyces
Cena 14zł

Nasza ocena: